O historii

12 maja 1935 roku zmarł Marszałek Józef Piłsudski. Bohater, Patriota, Mąż Stanu, Naczelnik Państwa Polskiego. Jeden z ojców powrotu Rzeczpospolitej na mapę Europy. Twórca wielkiej legendy Legionów, któremu dzisiaj ten tytuł się odbiera. Oprócz niewątpliwych zasług, jakich Marszałkowi nikt nie zabierze, jest też jego mroczna strona. Bezkompromisowy, nie tolerujący sprzeciwu, gotowy do dokonania zamachu na najwyższe władze państwowe i wojskowe. Nie odbierzemy mu nigdy jego bezwarunkowej miłości do Ojczyzny, ale w pełni posiadamy prawo, do oceny wszystkich jego działań. O zmarłych nie wypada mówić źle, no to opowiem uczciwie.  

Od 11 listopada 1918 roku, przez pierwsze lata, kształtowały się granice Rzeczpospolitej. Wewnątrz o władzę i wpływy, od lewa do prawa, walczyły ze sobą wszystkie stronnictwa i partie polityczne działające w okresie zaborów o wolną Polskę. Dzieliło ich wszystko, łączyło jedno: wszyscy zgodnie oświadczali, że nie chcą władzy dla siebie, ale dla wielkości odrodzonej Rzeczpospolitej. Wszyscy zgodnie deklarowali, że nie zamierzają prowadzić żadnych wewnętrznych wojen, a o miejsce w historii będą walczyć na pokojowo, w wyborach powszechnych. Deklaracje polityczne mają to do siebie, że im dalej w las, tym ich z drogi nie widać i można o nich na chwilę zapomnieć. 

w O historii
Odsłon: 172
Czytaj więcej: Konstytucja Marcowa, ale Zamach Majowy

7 maja, w Reims we Francji spotkały się delegacja amerykańska w osobie generała Waltera Bedella Smitha, radziecka w osobie Iwana Susłoparowa i przedstawiciel Francji generał Jean de Lattre de Tassigny. W Europie pokój miał zapanować pokój od ósmego maja, od godziny 23:01.
Sposób podpisania kapitulacji nie spodobał się Józefowi Stalinowi. Przede wszystkim, nie spodobało się jemu, że została ona podpisana w Berlinie. 8 maja w imieniu nieistniejącej III Rzeszy kapitulację podpisał Wilhelm Keitel. Swoje podpisy złożyli Hans-Georg von Friedeburg i generał lotnictwa Hans-Jürgen Stumpff. Alianci wyznaczyli do podpisania dokumentu marszałka ZSRR Gierogija Żukowa, Brytyjczycy powierzyli ten zaszczyt generałowi lotnictwa Arthurowi Tedderowi. Dodatkowo akt kapitulacyjny podpisami świadczyli naczelny dowódca amerykańskiego lotnictwa strategicznego gen. Carl A. Spaatz i dowódca 1. Armii Francuskiej gen. Jean de Lattre de Tassigny. 

w O historii
Odsłon: 413
Czytaj więcej:(nie)polski Dzień Zwycięstwa 8/9 maja 1945

Przysłowia polskie, nazywane także mądrością narodu, sumieniem narodu, często odwołują się do diabłów. „Nie taki diabeł straszny, jak go malują”, to jedno z moich ulubionych. O tym, że „baba” jest skutecznym narzędziem, jakimi polskie diabły posługują się bardzo często, to wiedzą przysłowiowi wszyscy. Polskie diabły są różne, tak jak różna jest Polska i Polacy. Chociaż wielu z pośród Nas wydaje się, że jesteśmy monolitem narodowym, to musze ich rozczarować. Nie jesteśmy. Jesteśmy obywatelami jednego państwa, ale kultura, pochodzenie, korzenie są zróżnicowane. Mazurzy, Górale, Kaszubi, Pomorzanie, Wielkopolanie, Ślązacy, tworzą wielką jedność, zbudowaną z wielu różnic. I takie same są nasze polskie diabły i ich pomocnicy. 

w O historii
Odsłon: 219
Czytaj więcej: Czy Diabły Polskie poszły w Diabły?

U schyłku XVIII wieku, Wielka Rzeczpospolita chyliła się ku całkowitemu upadkowi. Odeszła do historii epoka wielkich Królów Polskich, Stefana Batorego, Zygmunta III Wazy, Jana III Sobieskiego, a wraz z nimi zakończyła się era Wielkiej Rzeczpospolitej. Każdy kolejny władca nie był w stanie podnieść znaczenia Polski na arenie międzynarodowej. Wybór ostatniego króla był już całkowicie podporządkowany Carycy Katarzyny II, a gwarantem jego wyboru na władcę Polski, była stacjonująca w naszym kraju, armia rosyjska. Jak doszło do tego, że państwo stojące na krawędzi swojego istnienia, potrafiło przyjąć pierwszą w historii Europy Konstytucję? Jak to często bywało w Polsce, wszystko zaczęło się od kłótni i awantur, a dopiero w obliczu zagrożenia zaczęto działać w pośpiechu, próbując naprawić coś, co wydawało się już nie do naprawienia.

w O historii
Odsłon: 349
Czytaj więcej: Ustawa Rządowa z dnia 3 maja 1791 roku

Druga Wojna Światowa, konflikt wzniecony na skalę nieznaną ludzkości, dogorywał. Europę, wszerz i wzdłuż pokonywali żołnierze wszystkich armii, cywile, więźniowie obozów. Jedni wracali do zniszczonych domów, inni szukali dla siebie nowego miejsca na ziemi. Wśród ofiar wojny przemieszczali się poukrywani, poprzebierani oficerowie Shutzschtaffef. Elita III Rzeszy, która przez dekadę pilnowała, aby żaden Niemiec nie miał prawa myśleć inaczej niż oni sami z Panów życia i śmierci, stali się zwierzyną łowną. Nie zamierzali poddawać się Aliantom i Sowietom. Chcieli uciekać z Europy, a instytucją, która między innymi niosła pomoc w tym procederze, był kościół katolicki. Dla nazistów otworzyła się  "Linia Szczurów" . Dzisiaj o katolickiej, watykańskiej linii. O amerykańskiej i brytyjskiej innym razem.  

w O historii
Odsłon: 248
Czytaj więcej: Watykańska "Linia Szczurów"

„Wielokrotnie widziałem takie fakty: Żyd wyskoczył z płonących murów. Ubranie mu już się zajęło ogniem. Ruchy i gesty pomyleńca. Twarz umorusana. Włosy zmierzwione i częściowo spalone. Postał chwilę. Odetchnął gorącym powietrzem, ale świeżym. Gdy nas zobaczył, krzyknął coś, pogroził ręką, zrobił nieprzyzwoity gest, strzelił do SS-manna z pistoletu i poszedł z powrotem w ogień. Wolał taką śmierć, w swoich murach, w swoim rozżarzonym krematorium niż dostanie się w nasze ręce.[1]” Jürgen Stroop, SS-Gruppenführer. 

w O historii
Odsłon: 401
Czytaj więcej: Żółte Żonkile, wspomnienie o Powstańcach z Getta Warszawskiego.

13 kwietnia niemiecka agencja informacyjna Transocean, poinformowała świat o odkryciu masowych grobów polskich oficerów, zamordowanych strzałem w głowę[1]. Dwa dni później moskiewskie radio zakomunikowało, że zbrodnię popełnili Niemcy w 1941 r. podczas zajmowania okolic Smoleńska. Próby wyjaśnienia sprawy przez polski rząd z pomocą Międzynarodowego Czerwonego Krzyża doprowadziły do zerwania przez Kreml 25 kwietnia 1943 r. stosunków z Polską. Władze USA i Wielkiej Brytanii już w 1943 r. miały informację o tym, że zbrodni na polskich jeńcach dokonali Sowieci. Jednak z obawy, że Stalin wycofa się z koalicji antyhitlerowskiej, wolały w tej spawie milczeć. Zbrodnia w Katyniu dokonana na polskich oficerach, przez pół wieku była w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej tematem zakazanym. Sprawiedliwość, chociaż nie rychliwa, zawsze jest sprawiedliwa.

w O historii
Odsłon: 287
Czytaj więcej: Katyń, historia zbrodni NKWD.

Wieś Markowa przed drugą wojną światową, niczym nie odróżniała się od tysięcy wsi rozrzuconych w II Rzeczpospolitej. Podkarpacka wieś stanowiła typową mieszankę ludności polskiej, ukraińskiej, białoruskiej, rosyjskiej i żydowskiej. Wszystkie społeczności mieszkały obok siebie, a sytuacje konfliktowe występowały bardzo rzadko. Markowscy Żydzi zajmowali się głównie handlem i uprawą ziemi. Dzieci zazwyczaj uczyły się w jednej szkole publicznej, ale trzymały się swoich rodaków. Miejscowa diaspora gromadziła się na uroczystości religijne w Łańcucie. Do Łańcuta jeździła także rodzina Goldmanów. Zanim upadła II Rzeczpospolita, wszyscy mieszkańcy żyli bezpiecznie.

w O historii
Odsłon: 166
Czytaj więcej:Ulmowie, tragedia polskiej rodziny.

W nocy z 8 na 9 lutego 1943 roku, bandy ukraińskich nacjonalistów wymordowały we wsi Parośla na Wołyniu od 159 do 173 Polaków.

Pierwsze raporty, jakie docierały do dowódców 27 dywizji piechoty Armii Krajowej na Wołyniu, w początkach roku 1943, przeraziły czytających. O ile walki z nacjonalistami ukraińskimi nie dało się uniknąć, to w najczarniejszych przewidywaniach nie spodziewano się eksterminacji Polaków na Wołyniu i w Galicji. Do dzisiaj pomiędzy historykami w Polsce trwają dyskusje czy Armia Krajowa zawiodła ludność mieszkającą na Kresach Rzeczpospolitej, czy jednak wykonała swoje zadanie na miarę możliwości, okoliczności, z jakimi się zetknęła. 

w O historii
Odsłon: 307
Czytaj więcej: Przebraże. Polskie kły Wołynia.

21 stycznia 1944 roku Bronisław Pietraszewicz „Lot”, dowódca plutonu „PEGAZ”, otrzymał rozkaz przeprowadzenia zamachu na kata Warszawy, dowódcę SS i Policji na dystrykt Warszawski, Franza Kutschere. Rozkaz został wydany przez Kierownictwa Walki Podziemnej, a osobiście, wydał go Generał Emil Fieldorf „Nil”. Wraz z objęciem przez Kutscherę stanowiska dowódcy, w dystrykcie Warszawskim rozpoczęły się akcję terroru i prześladowań Polaków, jakich nie pamiętano od początku wojny. Armia Krajowa postawiła sobie za punkt honoru, zlikwidowanie zbrodniarza. Operacja została wykonana 1 lutego 1944 roku. Przygotowania do operacji trwały długo dłużej. Co ciekawe, Kutschera, to kolejny Austriak, który w swoim okrucieństwie, podejmowanych decyzjach, przewyższał rdzennych Niemców.

w O historii
Odsłon: 317
Czytaj więcej: 1 Luty 1944, Zamach na Kata Warszawy.

baner swoimislowami