Konstytucja Marcowa, ale Zamach Majowy

12 maja 1935 roku zmarł Marszałek Józef Piłsudski. Bohater, Patriota, Mąż Stanu, Naczelnik Państwa Polskiego. Jeden z ojców powrotu Rzeczpospolitej na mapę Europy. Twórca wielkiej legendy Legionów, któremu dzisiaj ten tytuł się odbiera. Oprócz niewątpliwych zasług, jakich Marszałkowi nikt nie zabierze, jest też jego mroczna strona. Bezkompromisowy, nie tolerujący sprzeciwu, gotowy do dokonania zamachu na najwyższe władze państwowe i wojskowe. Nie odbierzemy mu nigdy jego bezwarunkowej miłości do Ojczyzny, ale w pełni posiadamy prawo, do oceny wszystkich jego działań. O zmarłych nie wypada mówić źle, no to opowiem uczciwie.  

Od 11 listopada 1918 roku, przez pierwsze lata, kształtowały się granice Rzeczpospolitej. Wewnątrz o władzę i wpływy, od lewa do prawa, walczyły ze sobą wszystkie stronnictwa i partie polityczne działające w okresie zaborów o wolną Polskę. Dzieliło ich wszystko, łączyło jedno: wszyscy zgodnie oświadczali, że nie chcą władzy dla siebie, ale dla wielkości odrodzonej Rzeczpospolitej. Wszyscy zgodnie deklarowali, że nie zamierzają prowadzić żadnych wewnętrznych wojen, a o miejsce w historii będą walczyć na pokojowo, w wyborach powszechnych. Deklaracje polityczne mają to do siebie, że im dalej w las, tym ich z drogi nie widać i można o nich na chwilę zapomnieć. 

Konstytucja Marcowa, ale Zamach Majowy

 

Pierwszym aktem prawnym, który miał uporządkować sprawy polskie, była ustawa z 20 lutego 1919 roku, nazywana Małą konstytucją. Akt ten miał obowiązywać do momentu, w którym zostanie uchwalona właściwa Konstytucja, ustalająca stały porządek prawny w państwie[1]. Prowizoryczna Konstytucja powierzała obowiązki Naczelnika Państwa Marszałkowi Piłsudskiemu, a zakres jego obowiązków przypominał te znane z konstytucji amerykańskiej. Pełniący obowiązki naczelnika państwa miał reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej, nałożono na niego obowiązek wykonywania ustaw sejmowych a każdy akt prawny przygotowany przez Marszałka musiał być zatwierdzony przez ministra rządowego. Wypełnianie obowiązków miało odbywać się pod kontrolą Sejmu a on sam nie miał prawa do jego rozwiązania. Naczelnikowi pozostawiono prawo do tworzenia rządu, ale i tutaj mógł to zrealizować tylko i wyłącznie za zgodą parlamentu. Tak to miało wyglądać do marca 1921 roku.

 

"Pierwszym aktem prawnym, który miał uporządkować sprawy polskie, była ustawa z 20 lutego 1919 roku, nazywana Małą konstytucją. Akt ten miał obowiązywać do momentu, w którym zostanie uchwalona właściwa Konstytucja, ustalająca stały porządek prawny w państwie."

– Swoimi Słowami

W praktyce Naczelnik posiadał pełnię władzy i wielokrotnie omijał Sejm podejmując decyzje, które wymagały zgody posłów.

Polska walczy o swoje granice

Lata dwudzieste to dla Polski czas kształtowania się granic. Na zachodzie wybuchło Powstanie Wielkopolskie. Świetnie przygotowane, zaplanowane jako jedyne zakończyło się powodzeniem. Na Śląsku o Polskość walczyli Ślązacy, a na wschodzie toczyły się walki z Ukraińcami i sowietami. Pomiędzy ratyfikowaniem traktatu Wersalskiego przez duet Paderewski – Dmowski 28 czerwca 1919 a Radą Ambasadorów z 15 marca 1923 uznającej wschodnie granice, upłynęły prawie cztery lata.

W międzyczasie polskie wojsko pokonało Zachodnią Ukraińską Republikę Ludową, weszło do Kijowa, musiało uciekać przed sowietami, pokonało Armię Czerwoną w najważniejszej bitwie stoczonej po Wielkiej Wojnie, ratując nie tylko Warszawę, ale i Europę przed rozlaniem się zarazy bolszewizmu. Należy tutaj przyznać, że polscy przywódcy nie zawsze potrafili się zachować godnie i zdradzili swoich ukraińskich sojuszników ze Wschodniej Ukrainy, których wielu poległo w obronie Warszawy w 1920 roku. Zwieńczeniem zdrady było całkowite pominięcie sprawy Petruli, w rozmowach pokojowych w Rydze, w 1921, porzucając wschodnią Ukrainę na pastwę bolszewików. Wg wielu relacji, Piłsudski wielokrotnie przepraszał za to ukraińskich generałów.

Równolegle do toczących się walk o granice, o prymat Rzeczpospolitej w naszej części Europy, wewnątrz kraju o władze i głosy wyborców walczyły ze sobą środowiska polityczne.

Polityka

Najważniejszymi ugrupowaniami politycznymi w Polsce w latach 1919-26 były środowiska narodowe, sanacyjne, skupione dookoła działaczy ludowych i socjalistycznych.

Endecja

Środowiska Narodowe, Endecja, w wyborach do Sejmu w 1919 i 1922r zdobywały największą ilość głosów. Związek Ludowo-Narodowy wygrał w 1919, a Chrześcijański Związek Jedności Narodowej nazywany w skrócie „Chjeną” w 1922 roku. Środowiskom narodowym przewodzili Roman Dmowski, Stanisław Grabski, Stanisław Głąbiński, Witold Staniszkis, Wojciech Korfanty, Stanisław Głąbiński i Artemiusz Czerniewski. Był czas, że jednym z czołowych działaczy „Chjeny” był Wincenty Witos. Środowiska Narodowe zabiegały, aby w Polsce najwięcej do powiedzenia mieli Polacy. Dążyli do ograniczenia praw mniejszościom narodowym, w szczególności żydom Polskim. Politycznie dążyli do osłabienia środowisk skupionych przy Piłsudskim. Postulatami konstytucyjnymi były wzmocnienie roli prezydenta, powołanie Senatu, ustanowienie religii katolickiej – jako przewodniej w Polsce. Endecy często wchodzili w koalicję z Ludowcami z PSL „Piast”.

Piłsudczycy

Obóz Piłsudczyków, nazywany Sanacją, stanowił drugą co wielkości siłą polityczną w Sejmie. Dominująca rola Marszałka w kraju nie wszystkim się podobała i stąd porażki w wyborach z Endecją. Marszałek, a w jego imieniu politycy Sanacji chcieli prowadzić rządy silnej socjalistycznej ręki. Zamach Majowy z 1926 umożliwił Sanacji taki sposób prowadzenia rządów aż do wybuchu II wojny światowej. Najsilniejszą partią polityczną wśród Piłsudczyków był Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem. Pozostałymi ugrupowaniami współpracującymi z Marszałkiem były Polska Partia Socjalistyczna, PSL „Wyzwolenie”, Partia Pracy, Związek Naprawy Rzeczpospolitej a nawet Stronnictwo Partii Narodowej. Czołowymi Piłsudczykami byli Walery Sławek, Adam Skwarczyński, Józef Beck, Ignacy Mościcki, Edward Śmigły Rydz, Eugeniusz Kwiatkowski i zastrzelony w zamachu terrorystycznym przez ukraińskich terrorystów Bronisław Pieracki. Po zamachu majowym rządy sanacji postanowiły prowadzić rządy mocnej ręki. Wiele państw w latach dwudziestych przyjmowało autorytarny model rządów. W 1934 ustanowiono Berezę Kartuską, w której bez wyroku sądu, z polecenia premiera trzymano wrogów wewnętrznych, niepokornych posłów i terrorystów ukraińskich. Wielu opozycjonistów zapłaciło życiem i zdrowiem za swoje przekonania i idee.

Ludowcy

Ludowcy skupiali się wokół dwóch partii politycznych: PSL „Piast i PSL „Wyzwolenie”. Podobnie, jak ma to miejsce dzisiaj, Ludowcy nie mieli problemu w zawiązywaniu najbardziej egzotycznych koalicji. W zależności od korzyści, raz tworzyli Centrolew, a innym razem Centroprawicę. W jednej sprawie potrafili stawać murem przy Piłsudskim, aby za chwilę głosować ramię w ramię z Dmowskim. Wszystko w imię partyjnej korzyści, pod płaszczykiem haseł promujących wielkie reformy obejmujące mieszkańców wsi, rolników, mieszkańców małych miast i małych przedsiębiorców. Po zamachu majowym w większości przeszli do opozycji, próbując obalić rządy Sanacji i za wszelką cenę chcieli osłabić pozycję Piłsudskiego w Polsce.

Socjaliści

Socjaliści i komuniści stanowili czwartą, najmniejszą siłę polityczną. Tak, socjalistą był również Marszałek Piłsudski i zdecydowana większość jego zwolenników, ale ich postulaty były bardzo dalekie od reprezentowanych przez Narodową Partię Robotniczą czy PPS Ignacego Daszyńskiego. Socjaliści Daszyńskiego i Popiela dążyli do marginalizowania roli Piłsudskiego i odsunięcia go jak najdalej od Sejmu, Belwederu i polityki. Obok wspomnianych socjalistów prężnie działali komuniści z Komunistycznej Partii Robotniczej Polski Juliana Marchlewskiego. Bardzo szybko się okazało, że komuniści zamierzali podstępem obalić polski rząd, wprowadzić anarchię co doprowadziło do delegalizacji wszystkich ich ugrupowań. Zakaz obowiązywał, a komuniści działali dalej. Na gruzach KPRP powstała komunistyczna partia Polski. Komuniści zrzeszali w swoich szeregach socjaldemokratów i skrajną lewicę: „PPS Lewica”. Dzisiaj może dziwić, że komuniści popierali Piłsudskiego w jego zamachu na władze Rzeczpospolitej. Działali w myśl zasady: Wróg wroga, jest moim przyjacielem.

historyczne wybory do Sejmu

Polska potrzebowała Konstytucji. Wiedzieli o tym wszyscy. Konstytucja nie mogła zostać przyjęta przez osoby nieuprawnione. Wiedział o tym Marszałek i korzystając ze swoich uprawnień Naczelnika Państwa rozpisał wybory do Sejmu. Wybory zarządzono na mocy dekretu Tymczasowego Naczelnika Państwa, Józefa Piłsudskiego na niedzielę, 26 stycznia 1919 r. To najważniejszy moment w historii dwudziestolecia międzywojennego od dnia, kiedy ogłoszono Niepodległości Polski. Opublikowano ordynację wyborczą wraz z dokładnym opisem okręgów wyborczych. Ordynacja uwzględniała aspiracje milionów osób, miała charakter zdecydowanie demokratyczny. Wybory były tajne, bezpośrednie, równe, powszechne i proporcjonalne. Pierwsze w historii wybory przyniosły zaskakujące wyniki frekwencji. Polacy uniesieni duchem patriotyzmu i radości oraz powagi poszli tłumnie zagłosować. Najwyższy poziom odnotowano w konińskim – 94,4%. W całym kraju frekwencja osiągnęła ponad 70% uprawnionych do głosowania.

 

"Pierwsze w historii wybory przyniosły zaskakujące wyniki frekwencji. Polacy uniesieni duchem patriotyzmu i radości oraz powagi poszli tłumnie zagłosować. Najwyższy poziom odnotowano w konińskim – 94,4%. W całym kraju frekwencja osiągnęła ponad 70% uprawnionych do głosowania."

– Swoimi Słowami

Trzy miesiące po odzyskaniu niepodległości, 10 lutego 1919 r., odbyło się pierwsze posiedzenie Sejmu Ustawodawczego. Dzień ten ogłoszono świętem narodowym. Pierwszym marszałkiem Sejmu po odzyskaniu niepodległości, był Wojciech Trąmpczyński. Tak ten dzień wspomina Maciej Rataj, poseł na sejm ze Lwowa  „Niezapomniana chwila jest Polska, jest Sejm – jej przedstawicielstwo. (…) Czułem się dumny i szczęśliwy, że jestem jednym z tych, którzy mają budować odrodzone państwo”.

 Józef Piłsudski uważał, że Sejm wybrany w sposób demokratyczny, jako reprezentacja wszystkich obywateli, będzie gwarantem uchwalenia ustawy zasadniczej. Piłsudski wierzył także, że wyłonienie Sejmu pozwoli na zdobycie mocniejszego mandatu dla polskiej niepodległości, będzie wyraźnym sygnałem dla Europy, że kraj dąży do ustabilizowania sytuacji politycznej i społecznej.

konstytucja potrzebna na wczoraj

Niemal natychmiast posłowie zajęli się przygotowaniem pierwszej Konstytucji. Celem, jaki sobie postawiono, było ograniczenie władzy Piłsudskiego w Polsce i przekazanie jego obowiązków Prezydentowi, Premierowi czy Marszałkowi Sejmu. Kompromisem miała być wspomniana powyżej Mała Konstytucja uchwalona 20 lutego 1919 roku. Tymczasowa ustawa tylko teoretycznie ograniczała jego wpływ na losy państwa. Marszałek w dalszym ciągu decydował o losie ministrów, dyktował ustawy, zalecał zatrzymywanie niewygodnych polityków opozycyjnych i trzymanie ich bez sądu w miejscach odosobnienia. Wielu polityków, którzy mieli więcej odwagi w wystąpieniach przeciwko Marszałkowi odnajdowano brutalnie pobitych lub zabitych. Uchwałę przygotował poseł Franciszek Bardl, reprezentant Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast”. Mała Konstytucja wyznaczała Sejmowi Ustawodawczemu centralne miejsce w systemie najwyższych organów państwowych. Naczelnik Państwa reprezentował państwo na arenie międzynarodowej oraz stał na czele administracji państwowej cywilnej i wojskowej; pozostawał najwyższym wykonawcą uchwał Sejmu.

Bezzwłocznie rozpoczęto pracę nad właściwą Konstytucją, która miała już w pełni ustanowić ustrój Polski, określić podział obowiązków najważniejszych osób w państwie, wyznaczyć role ustawodawcze, wykonawcze i sądownicze. Już na drugim posiedzeniu Sejmu Ustawodawczego, 14 lutego 1919 r., powołano Komisję Konstytucyjną, której przewodniczącym został poseł Władysław Seyda ze Związku Ludowo-Narodowego, jego zastępcą został Maciej Rataj z Polskiego Stronnictwa Ludowego „Wyzwolenie”. W jej składzie początkowo znalazło się 30 deputowanych, którzy reprezentowali poszczególne kluby sejmowe. Konstytucja miała być dobrem dla wszystkich Polaków.

Mała konstytucja 1919


 Prace nad konstytucją w Sejmie Ustawodawczym przyspieszyły od połowy roku 1919. Komisją Konstytucyjną kierowali najpierw Władysław Seyda, jego następcą został Maciej Rataj, a następnie przewodził jej Edward Dubanowicz, członek Narodowego Zjednoczenia Ludowego. Wyznaczeni członkowie komisji przygotowywali referaty dotyczące poszczególnych zagadnień prawnych. Wśród nich, oprócz przewodniczących Komisji, znaleźli się m.in.: Mieczysław Niedziałkowski, Władysław Kiernik, Stanisław Głąbiński. Komisja odbyła 106 posiedzeń. Na podstawie koncepcji zgłoszonych przez kluby sejmowe i rząd wypracowała projekt, który na posiedzeniu plenarnym w czerwcu 1920 r. przedstawił Edward Dubanowicz.

Nad Konstytucją równolegle pracowali posłowie, ministrowie rządu oraz administracja prezydenta. Każdy gabinet chciał uszczknąć jak najwięcej tortu dla siebie. Projekty się mnożyły a posłowie wielokrotnie dawali do zrozumienia Marszałkowi Sejmu, że nie są już w stanie właściwie ocenić wszystkich przedłożonych dokumentów z osobna. Brakowało tej zasadniczej kropki nad „i”. Kancelaria Sejmu ułatwiła posłom zapoznanie się z propozycjami i opublikowała w 1920 r. urzędowy „Zbiór Projektów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”. Obejmował on 11 tekstów, łącznie z „Projektem Konstytucji Państwa Polskiego” z 1917 r. oraz projektami prywatnymi.

Coraz bliżej celu

Krąg się zacieśniał i z każdym kolejnym posiedzeniem ubywało kolejnych spornych punktów i artykułów. Pozostało siedem projektów Konstytucji z początkowych kilkudziesięciu. Rozbieżności dotyczyły sposobu wyboru głowy państwa, ilość Izb w Parlamencie, wolności religijnej, wolności słowa i wolności gospodarczej. Wiele czasu poświęcono na dyskusje o uprawnieniach wielu mniejszości narodowych, w tym Żydów Polskich.

Kluczowa debata nad Konstytucją rozpoczęła się po 8 lipca 1920 roku. W pracach nie pomagała wojna polsko-bolszewicka. Wygrana bitwa o Warszawę z sowietami dodała energii parlamentarzystom i posłowie przyspieszyli rozmowy. Coraz mniej spraw dzieliło, a kompromis był bardzo blisko. Socjaliści i ludowcy zgodzili się na istnienie Senatu. Lewica zgodziła się na wybór prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe. Endecja zrezygnowała z pomysłu, aby część senatorów otrzymywała mandat za zasługi lub pozycję społeczną, a nie z wyboru powszechnego. Prawica ustąpiła w sprawie obowiązkowego wyznania katolickiego przyszłego prezydenta. Ostatecznie Endecy zgodzili się także na przyznanie większych praw mniejszościom narodowym. 

konstytucja Przyjęta

Przyjęcie konstytucji nastąpiło 17 marca 1921 r. Wszystkie oczy zwróciły się na p. Marszałka Sejmu Wojciecha Trąmpczyńskiego, który przypomniawszy raz jeszcze wstępne słowa uchwalonej właśnie Konstytucji, rzekł:
„- Z dniem dzisiejszym wchodzi Rzeczpospolita na drogę prawnego rozwoju. Państwo to zorganizowany naród. A fundament organizacji to Konstytucja.”

Po uchwaleniu konstytucji posłowie, na czele z Marszałkami Sejmu Wojciechem Trąmpczyńskim oraz Józefem Piłsudskim, udali się do katedry Św. Jana na uroczystą celebrę z okazji przyjęcia Konstytucji.

Polacy nie gęsi, swoje prawa mają
 

"Konstytucja składała się ze 126 artykułów, podzielonych na 7 rozdziałów: „Rzeczpospolita”, „Władza ustawodawcza”, „Władza wykonawcza”, „Sądownictwo”, „Powszechne obowiązki i prawa obywatelskie”, „Postanowienia ogólne”, „Postanowienia przejściowe”

– Swoimi Słowami

Konstytucja marcowa wprowadzała trójpodział władz, system rządów parlamentarnych, dających przewagę władzy ustawodawczej (parlamentu) nad władzą wykonawczą (rządem i prezydentem). Parlament (wybierany na 5 lat) składał się z dwu izb: sejmu i senatu, którego uprawnienia ograniczono do poprawiania ustaw. Wybory do obu izb były: powszechne, równe, tajne, wolne, proporcjonalne. Prezydent miał być wybierany przez Zgromadzenie Narodowe (sejm razem z senatem) co 7 lat. Miał on prawo odwołać rząd, zwoływać obrady sejmowe, posiadał najwyższą zwierzchność nad siłami zbrojnymi, nie był natomiast dowódcą naczelnym w czasie wojny. Prezydent posiadał prawo darowania i łagodzenia kar. Nie miał żadnych uprawnień ustawodawczych. Rząd i każdy z ministrów był odpowiedzialny przed sejmem, który mógł ich odwołać. Wymiar sprawiedliwości sprawować miały niezależne sądy. Przewidziane było istnienie urzędu sędziego pokoju. Sędziów miał powoływać prezydent. Konstytucja gwarantowała niezawisłość sędziom. Konstytucja z 1921 dawała szerokie prawa obywatelskie (wolność zrzeszenia, prasy, sumienia, korespondencji), równość, nietykalność osobistą i majątkową. Wprowadzała obowiązkowe, bezpłatne nauczanie stopnia podstawowego. Przewidywała rozbudowę instytucji ochrony pracy i opieki społecznej. Uznawała własność prywatną, szerokie swobody obywatelskie, także mniejszościom narodowym i religijnym, ale stanowiła, że Kościół rzymskokatolicki zajmuje naczelne stanowisko wśród wyznań. Prawa wyborcze otrzymały kobiety.

Konstytucja składała się ze 126 artykułów, podzielonych na 7 rozdziałów: „Rzeczpospolita”, „Władza ustawodawcza”, „Władza wykonawcza”, „Sądownictwo”, „Powszechne obowiązki i prawa obywatelskie”, „Postanowienia ogólne”, „Postanowienia przejściowe”.

Konstytucja marcowa została opublikowana w „Dzienniku Ustaw” 1 czerwca 1921 r., lecz wiele z jej zapisów weszło w życie dopiero po wyborach parlamentarnych 5 i 12 listopada 1922 r. a w pełni weszła w życie 9 grudnia tegoż roku po wyborze Prezydenta RP. W swojej oryginalnej treści przepisy z 17 marca 1921 r. obowiązywały do 3 sierpnia 1926 r. Znowelizowana po przewrocie majowym konstytucja stanowiła podstawę ładu ustrojowego II RP, aż do przyjęcia nowej ustawy zasadniczej w 1935 r.

Kultura debaty

Debata konstytucyjna z lat 1917-1921 stanowiła początek współczesnej polskiej demokracji – stała się ważnym elementem procesu odbudowy państwa i kształtowania jego filarów ustrojowych. Prace nad przyjęciem ustawy zasadniczej odzwierciedlały budowanie świadomości obywatelskiej i kultury prawno-politycznej Rzeczypospolitej i jej obywateli. Przyjęcie konstytucji dowiodło, że polscy posłowie są zdolni do szerokiego kompromisu, i są w stanie odłożyć na bok własne poglądy oraz programy partyjne, aby osiągnąć większe cele dla dobra ogółu. Posłowie potwierdzili, że w sprawach najważniejszych mogą darzyć siebie obopólnym szacunkiem. Przede wszystkim potwierdzili szacunek dla demokracji, którą w imieniu wyborców, reprezentowali. Okazali szacunek wobec rządów prawa, wobec niezawisłości sądów i wolności.

Zamach Majowy

Konstytucja z 17 marca 1921 roku przetrwała zaledwie przez pięć lat. Wraz z upływem czasu przestała się podobać naczelnikowi państwa, Marszałkowi Piłsudskiemu. Pomimo szacunku, jakim Polacy niezmiennie darzyli Marszałka, jego ugrupowania polityczne nie potrafiły wygrywać wyborów. Po pięciu latach od przyjęcia najważniejszego Aktu Prawnego, w dwa lata po ustaleniu granic, polska ziemia spłynęła krwią w bratobójczej walce. Józef Piłsudski dokonał zamachu stanu, nazywany dzisiaj Przewrotem Majowym lub Zamachem Majowym i obalił legalnie wybrane w wyborach powszechnych, władze ustawodawcze oraz wykonawcze.

Naczelnik argumentował swoje działania jako niezbędne dla ratowania sytuacji w Ojczyźnie. Zamach majowy miał zapobiec dalszej erozji państwa. W Polsce, wg Marszałka, nastąpiły rządy korupcji, paraliżujące państwo i były one całkowicie nieefektywne. Polski Sejm i instytucje mieli zajmować kolesie i znajomi polityków, co miało być cynicznym wykorzystaniem naiwnych wyborców i prowokować do korupcji. Bezpośrednim krokiem do wywołania walk miał być wybór Wincentego Witosa na premiera.

Trudno jest ocenić dzisiaj, na ile to sam Piłsudski a na ile jego doradcy namówiło go do wystąpienia przeciwko legalnym władzom Rzeczpospolitej: Prezydentowi, Marszałkowi Sejmu i Premierowi. Zbrojny przewrót, wg Piłsudskiego miał za zadanie ograniczyć postępujące poniżanie godności polskiego żołnierza. Tak to tłumaczyli zamachowcy.

Czy tak faktycznie było?

historia ocenia

Nie. Marszałek Piłsudski dokonał zbrodni na Konstytucji, którą popierał i która wprowadziła wiele spokoju. Marcowy dokument nie był idealny. Miał swoje wady, które można było rozwiązać nanosząc poprawki do tekstu. Wystarczyło pióro i atrament. Piłsudski wybrał miecz. Zamach Majowy obalił ustrój młodej Polski, zaprowadził rządy zwolenników Piłsudskiego, które miały swoje sukcesy, takie jak budowa portu w Gdyni, rozwój kolei i rozbudowę polskiego przemysłu ciężkiego.

Rządy Sanacji to także jawne polityczne morderstwa na zlecenie, dziwne zgony wysokich urzędników i wojskowych, więzienia przeciwników Piłsudskiego i Sanacji bez wyroków i ograniczenie wielu swobód, które zostały wymazane z konstytucji Marcowej.

Podczas zamachu majowego w dniach 12–15 maja 1926 r. zginęło łącznie 379 osób a według innych źródeł ok. 350-380. 164 ofiary, to cywile, a reszta to żołnierze po obu stronach konfliktu. W wyniku trzech dni walk w Warszawie ponad 900 osób zostało rannych.

Czy było warto?

 

Lubisz moją twórczość?
Podobają się tobie moje filmy?
Postaw mi kawę w serwisie Buy Coffe
Obojętnie jaką, to Ty zapraszasz.

 [1] Uchwała Sejmu z dnia 20 lutego 1919 roku o powierzeniu Józefowi Piłsudskiemu dalszego sprawowania urzędu Naczelnika Państwa.

Cisek J., Bitwa warszawska 1920: o Polskę i Europę, Warszawa 2012.

Czubiński A., Historia Polski, Wrocław 1988.

Czubiński A., Najnowsze dzieje Polski: 1914–1983, Warszawa 1987.

Dobrzycki W., Powstania śląskie, Warszawa 1971.

Nowik G., Woja światów 1920: Bitwa Warszawska, Poznań 2011.

Nowak A., Ojczyzna Ocalona. Wojna sowiecko-polska 1919–1920, Kraków 2012.

Popiołek K., Historia Śląska – od pradziejów do 1945 roku, Katowice 1984.

Swoimi Słowami

Swoimi Słowami
Każdego dnia pokazuję i piszę swoje życie od nowa
Swoimi Słowami
Swoimi Słowami

 

w O historii
Odsłon: 172

Dodaj komentarz

Wyślij

baner swoimislowami