Powszechne Powstanie Styczniowe 1863-64

Autor: Swoimi Słowami

To było trzeci polski zryw o wolną i niepodległą Polskę. Trzeci, który został zwyciężony, ale nie pokonany. Trzeci, w którym udział wzięło około dwustu tysięcy Powstańców. Trzeci zryw, który został zgnieciony, ale który przez kolejne dekady, był paliwem dla Polaków pragnących powrotu wolnej Rzeczpospolitej na mapę Europy. Powstanie Styczniowe wybuchło 22 stycznia 1863 roku, aby wygasać przez wrzesień i październik 1864. I chociaż militarnie zostało przegrane, to nie wszystko na terenie zaboru rosyjskiego, było tak, jak wcześniej. 

Mikołaj I

Car Mikołaj I nie zamierzał tolerować swobód, jakie Polacy otrzymali po obradach Kongresu Wiedeńskiego, a upadek Powstania Listopadowego był do tego najlepszą okazją. Poprzednik Mikołaja, Aleksander I Romanow wierzył w to, że z Polakami da się żyć we względnym pokoju, o ile zaspokoi się pewną część ich oczekiwań. Konstytucja Królestwa Kongresowego pozwalała na posiadanie polskiej armii, w urzędach i sądach petentów obsługiwali polscy urzędnicy, język polski był w szkołach, a w sklepach płacono polską walutą. Franciszek Drucki – Lubecki rozwijał polską bankowość i przemysł. Z inicjatywy ministra Stanisława Potockiego, w 1816 roku powołano Uniwersytet Warszawski i Instytut Agronomiczny, a w 1820 roku instytut Politechniczny. Minister Potocki stał na czele Komisji Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego.

Ogromnym problemem było wymuszenie na wielkim księciu Konstantym, rosyjskiej administracji i wojskowych respektowanie zapisów konstytucyjnych, ale wierzono, że i takie przeszkody da się pokonać.

Pierwsze poważne zmiany w podejściu do Polaków i spraw polskich nastąpiły, kiedy Aleksandra I zmienił Mikołaj I. Mikołaj nie od razu zniósł Konstytucję, ale w sposób zasadniczy, zmienił zasady panujące w Królestwie. W urzędach i sądach nie mogli już obsługiwać Polacy, wojsko wymagało bezgranicznej lojalności wobec Cara od polskich oficerów, wprowadzono cenzurę prewencyjną.

 

Powstanie Listopadowe

Niezadowolenie Polaków sięgnęło zenitu i w nocy z 29 na 30 listopada 1831 roku, porucznik Piotr Wysocki, wraz ze studentami, poprowadził do pierwszych walk w Warszawie, które potem przerodziło się w powszechne powstanie narodowe.

Upadek Powstania był idealnym momentem dla Mikołaja I, aby skończyć to, co zaczął w 1825 roku, a więc zakończyć istnienie Królestwa Kongresowego.

Skala represji była olbrzymia. Polacy utracili nie tylko namiastkę wolności, ale popadli w jeszcze większą niedolę. W 1832 roku car wydał tzw Statut Organiczny, który de facto, zlikwidował odrębność Królestwa Kongresowego, czyniąc te tereny częścią wielkiej Carskiej Rosji. Mikołaj I odebrał Konstytucję, zamykał szkoły, zaprowadził terror zamykając tysiące ludzi w cytadelach, zsyłając na Sybir albo skazując na karę śmierci i odbieranie majątków. Jednym z symboli upadku Powstania Listopadowego było wybudowanie za pieniądze pochodzące od Polaków wielkiej cytadeli warszawskiej, będącej miejscem represji i prześladowania narodu polskiego przez Rosjan. Mikołaj I zarządził największą brankę, czyli wcielenie do armii rosyjskiej, niemal wszystkich Polaków powyżej 16 roku życia, zdolnych do noszenia broni. Pierwotnie służba miała trwać 25 lat, ale z upływem czasu, okres ten skrócono do 15 lat. Na terenie dawnego Królestwa zaczął obowiązywać rosyjski system miar, kodeks karny, kodeks cywilny.

 

Wojny Krymskie

Powstanie WielkopolskieZwycięstwo budowane przez 123 lata. [/yt_promotion_box]Nic nie dzieje się przypadkiem. Rosja, tak samo jak każde inne mocarstwo, nie zawsze wygrywało swoje wojny. Niepomyślny dla Rosji wynik wojny z Imperium Osmańskim, tak naprawdę Rosji z Francją i Wielką Brytanią, w latach 1853-54 roku spowodował, że wiele narodów będących pod carskim butem liczyło na odwilż. Car Mikołaj I zmarł pod koniec Wojny Krymskiej, a okoliczności jego śmierci nie są jednoznaczne. Jedne mówią o zawale serca, wywołane ostateczną porażką wojsk pod Sewastopolem, a inne, o jego samobójstwie spowodowanym dokładnie tymi samymi okolicznościami. Faktem jest, że car Mikołaj I zakończył życie 2 marca 1855 roku. Jego miejsce zajął Aleksander II Romanow.

Mikołaja I zastąpił Aleksander II i w serce Polaków wlało się odrobinę nadziei, na zahamowanie represji, jakie nie dawały Polakom spokojnego życia. Niestety, wszelkie ustępstwa, to tylko pozorne działania ze strony cara.

 

Odwilż Posewastopolska

Nowy car nie był w stanie ukryć, że ostatnie działania wojenne nie przyniosły chluby Rosji, dlatego postawił na złagodzenie swojej polityki wobec wielu narodów, tym Polaków. Zmiany obejmujące całą Rosję były momentami rewolucyjne: zniesienie pańszczyzny, wprowadzenie samorządów ziemskich, ogłoszenie amnestii dla więźniów politycznych i zniesienie stanu wojennego w Polsce. Najważniejszą konsekwencją dla caratu było zakończenie okresu dominacji rosyjskiej w Europie. Przynajmniej, w jej wschodniej części, pomimo wygranej wojny z osamotnioną Turcją w 1878 roku.

Administracja Aleksandra II postanowiła wyjść trochę Polakom naprzeciwko. Oczywiście, w rosyjskim stylu. Propaganda rosyjska była tak doskonałą, że wizyta Aleksandra II w Warszawie, w 1856 roku, była przyjęta wręcz entuzjastycznie przez Polaków. Z jednej strony pozwolono Polakom na otworzenie Akademii Medycznej i Akademii Sztuk Pięknych, oraz powołanie Towarzystwa Rolniczego, ale już nie pozwolono na polskich urzędników w administracji. Arystokracja, burżuazja polska oczekiwała reform, oczekiwała zmian, oczekiwała większej samodzielności i suwerenności wobec carskiej Rosji i powrotu do praw, jakie obowiązywały przed powstaniem listopadowym.

Nastąpiła Odwilż Posewastopolska, a w jej wyniku zniesiono pańszczyznę chłopom, dano możliwość wykupienia ziemi, umożliwiono chłopom kształcenie się poza kierunkami rolniczymi. Na ziemiach polskich zniesiono częściową cenzurę, udawano, że terror z okresu rządów Mikołaja I już nie wróci, pacyfikując jednocześnie wszystkie polskie manifestacje polityczne i patriotyczne, w których ginęło wielu Polaków, jak miało to miejsce w Warszawie 27 lutego i 8 kwietnia 1861 roku.

 

Patriotyzne manifestacje 1861 roku

27 lutego polscy patrioci postanowili uczcić pamięć poległych w walkach o Wólkę Grochowską. Zapamiętana jako jedna z najbardziej krwawych potyczek Powstania Listopadowego, cały czas była żywą w sercach Polaków. Manifestanci maszerowali z narodowymi flagami, z hasłami, śpiewając patriotyczne pieśni. To w trakcie tej manifestacji zostało zastrzelonych pierwszych pięciu Polaków, od objęcia tronu przez Aleksandra II. Pogrzeb Pięciu Poległych, 2 marca, był kolejną wielką manifestacją polskiego społeczeństwa i wyrazem sprzeciwu dla działania carskiej policji.

Po wydarzeniach z 27 lutego i 2 marca Aleksander II niechętnie się zgodził na mianowanie Aleksandra Wielkopolskiego na stanowisko dyrektora Komisji Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego i zapowiedział utworzenie Rady Stanu oraz samorządu miejskiego i powiatowego.

8 kwietnia miała miejsce kolejna wielka manifestacja Polaków. Została krwawo stłumiona. Na ulicach Warszawy zginęło około dwustu Polaków, a kolejnych pięciuset zostało rannych.

W trzydziestą rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego, carska policja rozbiła manifestację, dokonując wielu aresztowań i pobicia znacznej grupy polskich patriotów.

 

Przygotowanie do Powstania

Polacy już wiedzieli, że huczne przywitanie Aleksandra II było błędem i zaczęli się organizować. 17 października 1861 roku utworzono Komitet Miejski. W Warsaw 1861
czerwcu 1862 roku Komitet Miejski przemianował się w Komitet Centralny Narodowy. Komitet Centralny rozpoczął przygotowania do Powstania Styczniowego. 22 stycznia 1863 roku komitet przekształcono w Tymczasowy Rząd Narodowy, a od 10 maja 1863 roku stał się Rządem Narodowym, na czele którego 17 października 1863 roku stanął Romuald Traugutt, dyktator Powstania.

 W tym miejscu należy podkreślić, że zanim Romuald Traugutt objął dyktaturę nad Powstaniem, przed nim aż dziesięcioro Polaków prowadziło do boju. Jedni swoje stanowisko pełnili przez jeden dzień, a inni maksymalnie przez cztery, pięć tygodni, między innymi Karol Majewski, Piotr Kobylański, Stefan Bobrowski, Ludwig Mierosławski czy Marian Bobrowski. Pierwszym przewodniczącym Rządu Narodowego, a więc i dyktatorem Powstania był Stefan Bobrowski.

 

Biali i Czerwoni

Jak to bywa często w Polsce, liczyły się dwa ugrupowania: białe, z arystokracją i burżuazją na czele, pragnącej porozumienia na płaszczyźnie politycznej i czerwonych, którzy chcieli swoją wolność wywalczyć w powszechnym powstaniu. Polskie wystąpienia były coraz odważniejsze, coraz bardziej liczniejsze, więc w odpowiedzi car wprowadził na terenie całego zaboru rosyjskiego stan wojenny. Kolejną decyzją, którą dzisiaj uważa się za absolutnie kluczową, była branka do wojska. Tym razem nie losowa, jak to miało wcześniej miejsce, ale imienna. A do tego wszystkiego, największa w historii. Do rosyjskiej armii z samej Warszawy miało trafić od 1600 do 2500 tysiąca Polaków. Jeżeli jakimś cudem komuś udało się schować przed policjantami, to na jego miejsce zabierana była inna osoba. 15 stycznia zatrzymano około 1800 Polaków. 25 stycznia branka miała objąć teren całego zaboru. Uprzedzeni tysiącami uchodzili do lasów i tam ukrywali się przed wojskowymi i policjantami. Kiedy do władz carskich dotarło, że Polacy uciekają do lasów, uciekają z miast, zdecydowali się na uliczne łapanki. Dopiero w cytadeli podejmowano decyzję, czy wszyscy trafią do armii, czy zwalniano nienadających się do służby.

Niezadowolenie sięgnęło zenitu i pierwsze oddziały formowane w lasach 22 stycznia przystąpiły do pierwszych walk z carskim wojskiem. Rozpoczęło się Powstanie Styczniowe. 

Powstanie Styczniowe tym odróżniało się od Listopadowego, że w tym z 1831 roku w większości walczyły jednostki wojskowe. Sytuacja w Polsce w 1831 roku była bardzo odmienna od tej, z 1863 roku. W Powstaniu Styczniowym do masowego oporu przeciwko carskim wojskom ruszyli przede wszystkim cywile, często niemający broni palnej, uzbrojonych w kosy, zdobywający broń na poległych Rosjanach albo przejętych magazynach broni.

 

Pięciu poległych Karol Beyer 1861

 

Powstanie Styczniowe

W styczniu 1863 roku Powstanie walczyło głównie na ziemiach dawnego Królestwa Polskiego. Kolejne miesiące rozpaliły Litwę, okolice Witebska i Dynanburga. Wraz ze zwiększającym się regionem walk, do Powstańców przybywali nowi ochotnicy z zaborów pruskiego i austriackiego. Pojedyncze oddziały przybywały z Francji, Węgier czy nawet z samej Rosji. Stąd takie a nie inne godło Powstańców, na którym widać nie tylko polskie symbole. Ochotnicy przywozili zaopatrzenie, odzież i broń. Co było bardzo istotne.

W początkach Powstania Rząd Tymczasowy wierzył w to, że ogólna odezwa do chłopstwa, zachęci do walki z Rosjanami, ale nie przyniosła ona takiego odzewu, na jaki liczono. Chociaż w odezwie gwarantowano chłopom uwolnienie od pańszczyzny, gwarantowano własną ziemię, nie chcieli uwierzyć w obietnice rządu. Ochotnicy pochodzili głównie z mniejszej szlachty, mieszczan, młodzieży gimnazjalnej i studenckiej. Udział chłopów, chociaż wzrastał, to w ogólnym rozrachunku, na armię powstańczą liczącą 200 tysięcy walczących, sięgał w zależności od regionu walk, od 20 do 40%.

 

Chłopi w Powstaniu 

Należy jednak podkreślić, że nie samymi kosami i widłami, jak Kuba z Chłopów Reymonta, walczyli z Moskalami. Chłopi, którzy nie garnęli się do walki, zaopatrywali w jedzenie, przewodzili oddziałom, organizowali schronienie rannym powstańcom czy siali dezinformacje w oddziałach rosyjskich. Duży wpływ na decyzje chłopów miały represje wobec walczących, wobec wspierających Powstanie w jakikolwiek sposób. Najczęściej dochodziło od zagarnięcia mienia, zaboru zwierzyny, spalenia gospodarstwa i w najlepszym razie aresztowanie i zsyłka na Sybir, a w najgorszym kara śmierci bez sądu na miejscu. Nie znamy dzisiaj nawet szacunkowej liczby polskich chłopów, którzy zapłacili najwyższą cenę za wspieranie oddziałów, oraz tych, którzy za wsparcie, zostali wysyłani daleko na wschód.

Dzisiaj są tacy politycy w Polsce, którzy nie widzą nic złego w polityce Aleksandra II wobec Polaków, opowiadają, że to był najlepszy czas dla Polaków. Wstyd, to delikatne słowo, na właściwe określenie ich antypolskiej, skrajnie zakłamanej prorosyjskiej propagandy.

Tak jak Powstanie Listopadowe, tak i styczniowe, ma w swoim kalendarium ważne potyczki.

 

Siematycze

Przegrana bitwa pod Siematyczami, stoczona z szóstego na siódmego lutego 1863 roku. Oddziały Powstańcze dowodzone przez Władysława Cichorskiego, Walentego Lewandowskiego i Romana Rogińskiego, w liczbie 4 tysięcy uległo wojskom rosyjskim, liczącym 2500 wojskowych. Walki pod Siematyczami są uznawane za największą lub jedną z największych bitew stoczonych w Powstaniu Styczniowym. Po raz kolejny do walki stanęli Powstańcy uzbrojeni w większości w kosy. W wyniku walk Rosjanie spalili miasto, oraz okoliczne mniejsze siedliska.

 

Węgrów

Polskie Termopile, bitwa pod Węgrowem, które już 23 stycznia 1863 roku były wyzwolone, zostały ponownie otoczone przez oddziały rosyjskie uzbrojone w artylerię. Pomiędzy trzecim a piątym lutego rozgorzała walka, w której Powstańcy pozbawieni ciężkiego uzbrojenia, w liczbie około tysiąca, z kosami postawionymi na sztorc, zaatakowali stanowiska rosyjskie. Krwawa bitwa zakończyła się wycofaniem wojsk rosyjskich oraz opuszczeniem Węgrowa przez Powstańców.

 

Małogoszcze i Grochowisko 

Jednym z pierwszych dyktatorów Powstania był Marian Langiewicz. Wielu widziało w nim odpowiedniego człowieka, na odpowiednim stanowisku, głównie przez nabyte doświadczenie we wojskowe we Włoszech. 24 lutego 1863, liczące około dwóch tysięcy wojska powstańcze, pod jego dowództwem, starły się z Moskalami pod Małogoszczami. Walki zakończyły się klęską. Polacy stracili trzystu zabitych, około pięciuset rannych oraz cały tabor.

Marian Langiewicz dowodził oddziałami powstańczymi w bitwie pod Grochowiskami 18 marca 1853 roku. Obok bitwy pod Siematyczami, było to jedno z największych starć Powstania Styczniowego. Marian Langiweicz dowodził oddziałami liczącymi około trzech tysięcy Powstańców, a naprzeciwko niego stanęła armia licząca trzy i pół tysiąca wojskowych wraz z artylerią. Trudno określić inaczej wynik bitwy, w którym żadna ze stron nie uzyskała wyraźnego zwycięstwa. Za zwycięstwo Powstańców można uznać fakt, że nie przepuścili wojsk rosyjskich, a Rosjanie mogą uznać za sukces fakt, że pomimo chwilowego natarcia kosynierów, nie zostali do końca rozbici. Bitwa miała szalony przebieg, w jednym miejscu przegrywała główna polska kolumna, aby w innym „Żuawy Śmierci” na bagnety wygrały z Moskalami. Główną konsekwencje bitwy pod Grochowiskami było rozbicie zgrupowania Langiewicza.

 

Żyrzyn


 Za największą klęskę Rosjan w Powstaniu Styczniowym uważa się bitwę pod bardzo polsko brzmiącą Witkiewicz Wounded insurgentmiejscowością, Żyrzynem na Lubelszczyźnie. 8 sierpnia 1863 roku starło się w niej około trzech tysięcy dwustu powstańców piechoty, w tym tysiąc czterystu strzelców i dwustu jazdy, naprzeciwko pięciuset Rosjan z dwoma działami. Pierwsze zwycięstwo odniesiono w polu, pokonując jazdy kozaków, słynących z okrucieństwa wobec pobitych Powstańców. Udało się zwyciężyć, ale kosztem utraty całej amunicji. Na pomoc przybył ziemianin Kazimierz Wydrychiewicz, który udał się do Lublina i zakupił od Rosjan amunicję dla oddziałów Powstańczych, dzięki którym mogli oni walczyć dalej. W międzyczasie dowodzący oddziałami pułkownik Kruk przechwycił meldunek, w którym informowano, aby kolumna z żołdem, mająca trasę w okolicy, gdzie trwały walki, nie kontynuowała dalej drogi. Kruk zorganizował swoje oddziały i w nocy z siódmego na ósmego sierpnia dokonali śmiałego ataku na silnie eskortowany konwój. Pierwszym celem były konie, drugim broniący się Moskale. Tym razem wcześniej amunicja skończyła się Rosjanom. Polacy przejęli cały transport czterystu karabinów, dwa działa oraz sto czterdzieści tysięcy rubli.

 

Powstanie w liczbach

Od pierwszego dnia, od 22 stycznia 1863 roku, aż do października 1864 roku, stoczono ponad tysiąc dwieście potyczek, starć i bitew. Sukcesów, na miarę bitwy pod Żyrzynem było bardzo niewiele. Wydawało by się, że powszechność Powstania, liczebność, dawały nadzieję na końcowy sukces, jeżeli nie militarny, to zmianę polityki Aleksandra II wobec Polaków.

Ostatnimi większymi bitwami tego Powstania były stoczone 1 maja bitwy pod Zamościem i 4 maja pod Lublinem. Walczono nie tylko na ziemiach polskich. 24 czerwca, w Kraju Zabajkalskim, w miejscu zsyłek Polaków, zorganizował się niewielki oddział Powstańczy, który swoją walką zaprotestował przeciwko traktowaniu Polaków i nie tylko, na dalekiej Syberii. Oddział bardzo szybko został rozbity, a pamięć o nich pozostała do dzisiaj, chociażby na Pomniku Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

Wraz z wygasaniem Powstania, wygasały nadzieje. Traugutt został aresztowany w nocy z 10 na 11 kwietnia 1864 roku, a jego miejsce zajął Aleksander Waszkowski, Naczelnik Miasta Warszawy. Waszkowski przyjął obowiązki 12 kwietnia 1864 roku. Został aresztowany po przypadkowej kontroli na ulicach Warszawy 19 grudnia 1864 roku. Był to czas, kiedy Powstanie już dogorywało. Zatrzymanie Romualda Traugutta w kwietniu 1864 roku nie było przypadkowe. Został on wydany Rosjanom. Przetrzymywany i przesłuchiwany na Pawiaku, potem w Cytadeli, nie wydał nikogo ze swoich współpracowników. Wyrok śmierci przez powieszenie został wydany 19 lipca a 5 sierpnia w okolicy Cytadeli Warszawskiej, został wykonany.

Razem z nim powieszeni zostali kolejni Powstańcy Rafał Krajewski, Józef Toczyski, Roman Żuliński i Jan Jeziorański.

W Powstaniu Styczniowym, według szacunków, zginęło od piętnastu do trzydziestu tysięcy Powstańców.  

 

Francja i Wielka Brytania 

Powstanie Styczniowe było pierwszym zrywem na ziemiach polskich, który zainteresował nie tylko Polaków i Rosjan. Swoje dyplomatyczne noty skierowali do Aleksandra II Brytyjczycy i Francuzi i Austriacy. Nie czynili tego w imię wielkiej miłości do narodu polskiego, ale chcieli wykorzystać osłabienie Rosji i często interweniowali w sprawach represji, jakie dotykały walczących Polaków. Rozpoczęła się rozgrywka polityczna pomiędzy największymi w Europie: Prusami, Francją, Wielką Brytanią i Austrią, oraz Rosją. Polacy robili dokładnie to samo, co dzisiaj czyni dyplomacja ukraińska. Emigranci z Powstania Listopadowego nie odpuszczali i starali się rozmawiać ze wszystkimi znaczącymi politykami z zachodu. Za wszelką cenę chcieli uzyskać dołączenie do walk Francuzów i Brytyjczyków, jak to miało miejsce w Wojnach Krymskich.

Ostatecznie na wymianie dokumentów się zakończyło. Petersburg widząc, że nie grozi żadna interwencja ze strony państw zachodnich, pozwolił sobie na rozbicie Powstania, a po Powstaniu, na całkowite zniesienie praw Polakom, wchłaniając całkowicie naród pod administrację rosyjską.

 

Narodziny współczesnego narodu polskiego

Trudno szukać jakichkolwiek sukcesów po porażce z Listopada 1830-31. Trudno szukać ich na siłę po porażce z powstania 1863-64. Jest jednak różnica. Powszechność Powstania ze Stycznia zmieniła myślenie o Polsce, o Polakach. Dotychczasowe, wyraźne podziały, zaczęły się zmniejszać, a prości ludzie, a nawet część chłopów, uwierzyła w to, że są Polakami. Nigdy wcześniej nie udało się to nikomu. W oddziałach Powstańczych, często w jednej linii, z kosami, z bronią palną jeżeli się udało, mogli stać pan, chłop, mieszczanin, nauczyciel, student, uczeń, ksiądz i wszyscy stawali się sobie równi. Wielu historyków uważa, że wspominanie Powstania Styczniowego przez budujących Państwo Polskie, było początkiem narodu, w znaczeniu definicji tego słowa z dziewiętnastego wieku. Nie oznacza to, że nie było w ogóle panów i chłopów, mieszczan i tych ze wsi. Oznacza to nic innego jak to, że Powstanie Styczniowe stało się kamieniem węgielnym dla współczesnego Narodu Polskiego.

Cześć i chwała bohaterom. Cześć i Chwała Powstańcom Wielkopolskim.

 

Swoimi Słowami

Swoimi Słowami
Każdego dnia pokazuję i piszę swoje życie od nowa
Swoimi Słowami
Swoimi Słowami
w Swoimi Słowami o historii
na 25 Sty R
Odsłon: 95

Dodaj komentarz

Wyślij

PANO 20220507 133045