(Nie)komunistyczny Międzynarodowy Dzień Kobiet.

Autor: Swoimi Słowami

W Polsce Dzień Kobiet rozpoczęto hucznie świętować dopiero po II Wojnie Światowej. Miało to związek z nastaniem rządów Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, czyli władzy ludowej. Dopiero po latach się okazało, że ludowa, to ona była tylko z nazwy, a jej jedynym celem było budowanie państwa totalitarnego, podporządkowanego mocodawcom ze Związku Radzieckiego. Chociaż Dzień Kobiet swoją socjalistyczną tradycję miał od początków dwudziestego wieku, to w Polsce dopiero owa „ludowa władza” zakorzeniła owy wyjątkowy dzień w kalendarzu na stałe. Od 1975 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała socjalistyczne święto, jako Międzynarodowy Dzień Kobiet i święto przestało być już tylko „komunistyczne”, jak wielu jego przeciwników błędnie uważa do dzisiaj.

To nie towarzysze z Moskwy, jako pierwsi, postanowili uczcić Kobiety wyjątkowym dniem. Wszystko zaczęło się od strajków robotniczych w Nowym Jorku i wielu miast Europy, które spontanicznie wybuchały pośród przedstawicieli klasy robotniczej. Głosem amerykańskiego robotnika stała się Socjalistyczna Partia Ameryki. Pomiędzy 1900 a 1920 rokiem socjalistyczni działacze z Ameryki, wielokrotnie wyprowadzali najbiedniejszych przedstawicieli klasy robotniczej na ulicę. Strajki odbyły się w Pensylwani, Massachusetts, Colorado, Kalifornii i w Nowym Jorku. Socjaliści zwracali uwagę na coraz gorsze warunki pracy we wszystkich amerykańskich sektorach przemysłowych, od fabryk tekstylnych po kopalnie węgla. Rodzące się wielkie przedsiębiorstwa, korporacje, nie zamierzały biernie przyglądać się strajkom i naprzeciwko robotnikom wyprowadzali policję, gwardię narodową, opłacali oddziały wojska federalnego, a Rockefeller w Ludlow zatrudniały prywatną policję do tłumienia protestów w zarodku.

Emma Godman


 Jedną z twarzy najbardziej radykalnych przemian była Emma Godman. Dzisiaj jej działania trudno jestocenić jednotorowo. Była jedną z aktywniejszych kobiet w
protestach 1893 roku, w Nowym Roku. Jej przemówienie wygłoszone do sfrustrowanego tłumu pozbawionego pracy, chleba, perspektyw do tego, aby „wziąć wszystko”, zostały uznane przez słuchających ją tajniaków jako wezwanie do przemocy. Sąd, przed którym została postawiona, miał problem z oceną jej słów, ponieważ sami funkcjonariusze przedstawiali kilka wersji jej słów. Późniejsze losy Emmy Godman były różne. Próbowano wmieszać ją w zabójstwo amerykańskiego prezydenta Wiliama McKinleya 6 września 1901 roku. Sprawca, Leon Czołgosz, w zeznaniach przed sądem wspomniał, że dużą inspiracją była dla niego Godman. Nie znaleziono żadnych dowodów przeciwko Emmy i została ona uwolniona od zarzutów.

Początek dwudziestego wieku nie był spokojny ani w USA, ani w Europie. Rodzące się ruchy robotnicze, coraz silniejsze partie socjalistyczne, walka klas sprawiała, że zmieniały się społeczeństwa.

Emma Godman była także kobiecą twarzą przemian społecznych w USA i w Londynie. Już nie chodziło jej o prawa wyborcze, ale o zrównanie praw kobiet i mężczyzn na całym Świecie. Jej gorące wystąpienia nawoływały do uwolnienia kobiet od państwa, świata mężczyzn i wpływu religii na kobiety. Chociaż bardzo radykalne, trafiały na żyzny grunt. Kobiety zaczęły walczyć o swoje prawa.

Protesty 8 marca 1908

8 marca 1908 roku, w Nowym Jorku, ponad piętnaście tysięcy kobiet, wspólnie zorganizowało pierwszy masowy protest. Pracownice wielu fabryk tekstylnych domagały się przyznania pełni praw robotniczych, zrównania praw kobiet i mężczyzn, skrócenia dnia pracy i podniesienia głodowych pensji. Przez wiele lat socjaliści amerykańscy budowali mit, że inspiracją dla obchodzenia święta, był pożar w fabryce Triangle Shirtwaist, w którym zginęło stu czterdziestu sześciu pracowników, w tym sto dwadzieścia trzy kobiety i dziewczęta. Budowniczowie mitu wmawiali, że do pożaru doszło właśnie 8 marca 1908 roku, ale faktycznie miał on miejsce 25 marca 1911 roku. Okoliczności pożaru pozostały takie same. Właściciel fabryki pod pozorem kradzieży pozamykał swoich pracowników, ale głównym powodem było zastopowanie „nieautoryzowanych przerw w pracy”. Pozamykane bramy uniemożliwiły przebywającym ucieczkę. Pożar wywołał kolejne fale protestów w USA. Tragedia pracowników fabryki Triangle Shirtwaist przyniosła pozytywne zmiany. W USA wprowadzono o wiele surowsze zasady BHP, zobowiązano właścicieli wielkich fabryk, do poprawy warunków na halach, w zakładach i zakazano zamykania wyjść ewakuacyjnych.

To wydarzenie dolało paliwa organizacjom robotniczym i partiom socjalistycznym.

Tragedia pracowników fabryki Triangle Shirtwaist przyniosła pozytywne zmiany. W USA wprowadzono o wiele surowsze zasady BHP, zobowiązano właścicieli wielkich fabryk, do poprawy warunków na halach, w zakładach i zakazano zamykania wyjść ewakuacyjnych. Swoimi Słowami

Triangle Shirtwaist i inni

Załoga fabryki Triangle Shirtwaist brała czynny udział w masowych strajkach kobiet 8 marca 1908 roku, i to te protesty już od roku 1909 stały się podwalinami do pierwszego, oficjalnego dnia kobiet. Zanim jednak Dzień Kobiet zagościł na stałe w kalendarzu 8 marca, to w 1909 roku amerykańscy socjaliści zorganizowali Narodowy Dzień Kobiet 28 lutego. Pierwsze obchody amerykańskiego Narodowego Dnia Kobiet nie były tylko oddaniem hołdu amerykańskim kobietom. W tym dniu wspomniano protestujących pracowników z 1857 i 1908 roku. Wiele postulatów głoszonych również przez postępowych mężczyzn, głośno upominało zgromadzonych dziadków, ojców, mężów, braci, aby przyłączali się do wspólnego działania na rzecz bliskich babć, matek, żon i sióstr.

Theresa Malkiel

Jedną z najważniejszych kobiet organizujących pierwszy historyczny dzień kobiet, była mało znana dzisiaj Theresa Malkiel. Według wielu badaczy tematu, Theresa Malkiel była główną organizatorką pierwszego dnia kobiet. Autorka „Pamiętnika strajkującej szwaczki”, powieści wydanej w 1910 roku, wygłosiła jedną z najważniejszych przemów, jakie padły w tym szczególnym dniu. 28 lutego 1909 przed liceum im Murraya Hilla w Nowym Jorku zgromadziło się około dwóch tysięcy kobiet i mężczyzn, pragnących oddać hołd wszystkim walczącym o lepsze jutro.

Działania takich kobiet jak Emma Godman, jak Theresa Malkiel zmieniły panujące prawa pracy w Stanach Zjednoczonych nie tylko kobietom. Postulaty Malkiel, partii socjalistycznych wywołały wielki opór wśród przemysłowców, fabrykantów, aby ostatecznie wejść w życie. Od 1908 roku, masowe strajki kobiet, tragedia z 1911 roku, doprowadziły do wprowadzenia wolnych weekendów, ograniczenia godzin pracy do 52 tygodniowo, podniesienia płac i wynagradzania za nadgodziny. Poprawiły się warunki sanitarne, rozpoczęto prace nad rozwinięciem opieki zdrowotnej nad pracownicami. Kilkanaście tysięcy nowych kobiet, a nawet mężczyzn, wstąpiło w szeregi Międzynarodowego Związku Pracownic Przemysłu Odzieżowego.

Imigrantki

Co ważne, strajki szwaczek wymusiły zmiany w podejściu do masowo przybywających do USA imigrantek. Prawo zobowiązało zdominowaną przez mężczyzn Amerykańską Federację Pracy, do przyjęcia w swoje szeregi kobiet imigrantek. Była to siła, z którą wszyscy w Stanach Zjednoczonych musieli się liczyć.

Po latach ciężkiej pracy, najpierw w szwalni, potem na ulicach o prawa kobiet, Theresa Malkiel wyszła za mąż za Leona Malkiela, znanego działacza socjalistycznego, prawnika i biznesmena zatrudniającego wiele Imigrantek. Nie przeszkodziło to w jej dalszej pracy na rzecz praw kobiet i praw robotników. Jej zamążpójście za szanowanego prawnika tylko wzmocniło jej pozycję w środowisku amerykańskich przedsiębiorców.

Clara Zetkin

Theresa Malkiel walczyła w Sanach Zjednoczonych. Clara Zetkin była prokursorką Dnia Kobiet w Europie i to ona jest uznana za pojawienie się w kalendarzu Międzynarodowego Dnia Kobiet. Wszystkie Bohaterki łączy jedno. Chciały poprawy losu kobiet, a dzięki temu, poprawy losu wszystkich ludzi pracy. Wraz z kolejnymi wywalczonymi sukcesami na polu praw kobiet, poprawiała się sytuacja klasy robotniczej. Postulaty się ze sobą wymieszały, ale dzięki temu, dzisiaj wszyscy pracujący mają godne warunki w swoich miejscach pracy.

Clara Zetkin czerpała garściami nie tylko od Theresy Malkiel. W 1889 roku wzięła udział w Międzynarodowym Kongresie Robotników, z którego utworzyła się II  Międzynarodówka. Do organizacji europejskiego dnia kobiet zainspirował ją artykuł napisany przez Malkiel, opublikowany 28 grudnia 1909 roku na łamach New York 
Call. Pierwsze obchody dnia kobiet w Europie odbyły się w Danii, Szwajcarii, Niemczech i w Austro-Węgrzech 19 marca 1911 roku. W każdym z tych państw święto miało swój odrębny folklor. W przeciwieństwie do Theresy Malkiel, która stroniła od wielkiej polityki, Clara Zetkin prawie do samej śmierci aktywnie działała w niemieckiej polityce. W latach 1920-1933 była posłem w Reichstagu, aby w ostatnich latach przed przejęciem władzy przez NSDAP, piastować funkcję odpowiednika Marszałka Seniora. Zetkin należała do mniejszości II Międzynarodówki krytykującej działania Stalina. To z jej inicjatywy od 1907 roku działał Międzynarodowy Sekretariat Kobiet. 27 lipca 1910 roku, na Międzynarodowej Socjalistycznej Konferencji Kobiet w Kopenchadze, razem z Kate Duncker i Paulą Theide, panie zainicjowały obchody międzynarodowego dnia kobiet.

Wszystkie Panie łączyły korzenie lewicowe, socjaldemokratyczne, spójne poglądy, wszystkie były prześladowane zarówno przez reżim nazistowski, jak i stalinowski.

Wszystkie Panie łączyły korzenie lewicowe, socjaldemokratyczne, spójne poglądy, wszystkie były prześladowane zarówno przez reżim nazistowski, jak i stalinowski. Swoimi Słowami

Kobiety wspierają kobiety

Dzień kobiet rozprzestrzeniał się na kolejne państwa europejskie. Na stałe zagościł w kalendarzu świeckich świąt amerykańskich. Nie zawsze dniu kobiet towarzyszyły hasła emancypacji i praw pracowniczych. W trakcie obchodów, manifestacji, spotkań bardzo często kobiety poruszały bieżące tematy. Protestowały przeciwko wojnom, solidaryzowały się z kobietami z innych państw, w których prawa kobiet były i dalej są tłamszone. Tak się działo w 2007 i 2008 roku, kiedy to kobiety z Wolnego Świata manifestowały jedność z brutalnie stłumionymi kobietami w Teheranie, pragnącymi wolności i niezależności. Dzisiaj w Polsce, w trakcie obchodów porusza się aktualne tematy dla współczesnych Pań. Głównie dotyczą one walki o równe płace, prawa prokreacyjne i zrównanie praw osób LGBT z prawami osób heteroseksualnych, w tym prawa do małżeństwa.

Po komunie

Dzisiaj obchody tego święta są dużo mniej oficjalne. Kluby muzyczne, domy kultury, restauracje czy nawet baseny i sauny, rezerwują swoje sceny, stoliki, niecki tylko Paniom. Panie organizują kolacje tylko w swoim towarzystwie, a Panowie powinni zadbać o to, aby rosołek na kaca, na drugi dzień, był lekiem na wszelkie, dziwne dolegliwości. Obchody w Polsce niewiele się różnią od tych obchodzonych za miedzą. W Chinach Panie w tym dniu muszą odpracować tylko połowę swojej dniówki. Na Islandii jest to Dzień Równości. W USA cały marzec, to Miesiąc Historii Kobiet. W Argentynie manifestują kobiety walczące. Kuba pozostała wierną komunistycznej formie obchodów z akademiami i nagrodami wręczanymi kobietom.

Zanim socjalistyczny dzień kobiet stał się Międzynarodowym, oficjalnie proklamowanym przez ONZ, musiało upłynąć dużo lat.

W ZSRR

Clara Zetkin położyła fundamenty pod to święto, ale to nie ona osobiście prowadziła agitacje w kolejnych państwach. W sowieckiej Rosji, która błędnie jest dzisiaj nazywana matką Dnia Kobiet, o wpisanie tego święta do kalendarza walczyła Aleksandra Kołłontaj. Osobiście przekonywała Lenina, aby ten dzień stał się jedną wielką komunistyczną uroczystością, z pochodami, wręczaniem mimozów, skromnych upominków. Pierwsze państwowe obchody w ZSRR miały miejsce 8 marca 1917 roku. Sowiecki odpowiednik Dnia Kobiet nie miał nic wspólnego z poprawą warunków życia ludzi pracy, czy samych kobiet, a miał być kolejnym spektaklem dla społeczeństwa i dla Świata, że w Sowieckiej Rosji kobiety są docenione. Od 1965 roku w ZSRR 8 marca był dniem wolnym od pracy.

W Polsce

W Polsce dzień kobiet miał status „prawie” święta państwowego. Nie był to dzień ustawowo wolny od pracy. Zakłady pracy, domy kultury, teatry, szkoły, organizowały z tej okazji uroczyste akademie, koncerty. W tym dniu pierwsi sekretarze miejscy, wysocy lokalni działacze partyjni, wręczali Paniom upominki, wręczali goździki i chociaż wiele kobiet twierdzi inaczej, władza wręczała także tulipany. Do obowiązkowych prezentów należały rajstopy i wyroby cukiernicze. Co roku odbywały się centralne obchody tego święta. Kobiece delegacje z największych regionalnych zakładów pracy wyjeżdżały na akademie między innymi do Warszawy, gdzie w Sali Kongresowej, pierwszy sekretarz partii wygłaszał przemówienie, nagradzał przodownice pracy, osobiście wręczał upominki i kwiaty. Huczne, państwowe obchody Międzynarodowego Dnia Kobiet w Polsce zostały zniesione w 1993 roku.

Prawa kobiet w Polsce

Zanim w Polsce kobietom „pozwolono” organizować jakiekolwiek obchody tego dnia, to najpierw w 1918 roku, zgodnie z zapisami Konstytucji Marcowej kobietom przyznano pełne prawa wyborcze, czynne i bierne. Nie oznaczało to jeszcze przyznania pełnych praw, bo w wielu sprawach kobiety były całkowicie zależne od swoich mężów, to był to duży krok na przód. Pierwsze oficjalne obchody w Polsce zorganizowano 24 marca 1924 roku przez Centralny Wydział Kobiecy Polskiej Partii Socjalistycznej.

Dopiero w 1975 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych po raz pierwszy przyjęła rezolucję o proklamowaniu 8 marca Dniem Praw Kobiet i Międzynarodowego Pokoju. W 1977 roku ONZ wezwał wszystkie państwa członkowskie do ustanowienia takiego dnia w swoich kalendarzach, ale pozostawił swobodę w wyborze daty obchodzenia tego święta.

W XXI wieku

Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Kobiet w Polsce jest dniem, w którym Panowie starają się chociaż jeden dzień w roku dostrzec, że dzielimy życie z partnerką, a nie 
kucharką, opiekunką, praczką, panią od sprzątania. Dziwne, że dzisiaj tak często to trzeba Panom przypominać. Po hucznych obchodach nie pozostało nawet wspomnienie. Wszechobecna komercja, automaty z kwiatami, bukiety z Lidla czy Biedronki, to częsty, smutny obraz obchodzenia tego dnia. A szkoda. To było jedno z tych świąt, które mogło pozostać w takiej formie, w jakiej ja je zapamiętałem. Chociaż PRL słusznie przeminął, to nie wszystkie jego cienie są złe i nie wszystkie mgły przynosiły mrok. Warto o tym pamiętać, że chociaż goździki i tulipany zamieniliśmy na bukiety róż, rajstopy na prezenty o większej wartości materialnej, to najważniejsze pozostaną i tak trzysta sześćdziesiąt cztery dni, do następnego dnia kobiet.

Aha, i pamiętajmy o winie. Wino dobrane do momentu jest dopełnieniem chwili, o której bardzo trudno jest zapomnieć. Swoimi Słowami

 

 

Kobiety mojego życia

Ten film dedykuję mojej żonie, moim córkom. Kobietom, bez których moje życie nie miałoby żadnych kolorów i barw. No i jeszcze suczce Gryzi, kotkom Balbinie i Iskierce, oraz samiczce legwana zielonego, Stefuli. Bez nich nie pamiętałbym, że są takie przedstawicieli płci żeńskiej, które chociaż często coś nabroją, to i tak nie ma to znaczenia, bo trzeba to po prostu posprzątać.  

 

Swoimi Słowami

Swoimi Słowami
Każdego dnia pokazuję i piszę swoje życie od nowa
Swoimi Słowami
Swoimi Słowami

 

       

w Swoimi Słowami o społeczeństwie i polityce
na 11 Mar R
Odsłon: 47

Dodaj komentarz

Wyślij

PANO 20220507 133045